Mam wrażenie, że graliśmy w inną grę…

Bardzo często zdarza mi się przyglądać recenzjom popełnionym przez duże portale o grach. Jako że jest ich w sieci od groma i jeszcze trochę, to i opinii o recenzowanym tytule jest mnóstwo. To akurat nie dziwi, bo ilu graczy tyle zdań na temat danej produkcji. Jeżeli oceny są porównywalne to spoko gorzej, gdy wrażenia różnią się od siebie diametralnie. Za przykład niech posłuży tu już dosyć stary tytuł produkcji studia Creative Assembly, czyli Rome 2 Total War.

Przyznam, że z niecierpliwością oczekiwałem na premierę nowego Rome. Będąc wielkim fanem serii i pamiętając sukces Shoguna 2, byłem pełen nadziei, iż powrót do starożytnego Rzymu okaże się niezapomnianym przeżyciem. Pierwsze recenzje wręcz napawały optymizmem. Chwalono nowy system ekonomii, wspaniałą grafikę, bitwy lądowe zrealizowane z rozmachem… szkoda tylko, że wielu recenzentów zapomniało dodać, iż gra była pełna bugów, optymalizacja praktycznie nie istniała, a AI komputerowego przeciwnika było beznadziejne, nie radziło sobie z nową ekonomią i spamowało mapę armiami złożonymi z kilku małych jednostek. Graficznie również nie było tak pięknie, jak to przedstawiano na grafikach promujących grę. Oceny produkcji na wielu stronach o grach oscylowały między 8 a 9, w skali od jeden do dziesięć. Chyb nie graliśmy w tę samą grę, prawda? Osobiście po odpaleniu Rome 2 Total War, miałem ochotę już nigdy nie wracać do tej gry. To była tragedia, jakaś wersja alfa oddana do testowania graczom. To policzek wymierzony w fana serii. Bugi, idiotyczne AI, brak optymalizacji, wykastrowanie produkcji… to tylko nieliczne niewybaczalne wady Rome2. Kto, recenzując tak niedorobioną produkcję, daje jej ocenę 9/10? To ma być szczera recenzja?

Doskonale opisał tę produkcję Angry Joe, wrzucam jego wideo recenzje, byście mogli zobaczyć, w jakim stanie rzeczywiście znajdowała się gra Creative Assembly.

Jako smaczek wrzucam jeszcze film ukazujący inteligencje komputerowego przeciwnika.

Tak oto prezentowała się w dniu premiery produkcja, zdobywająca na wielu serwisach o grach oceny niemal najwyższe. Po roku łatania Rome 2 w końcu stał się grywalnym tytułem. Dziś można już w niego pograć i nawet nieźle się przy tym bawić. Jednak recenzuje się produkt w takim stanie, jakim był w czasie premiery. Powrót do Totalnej Wojny w Rzymie był nieporozumieniem. Szkoda, że niektórzy recenzenci wolą podlizywać się producentom niż pisać szczere recenzje i dobrze wykonywać swoją pracę. Ja obiecuję wam, że nigdy nie przeczytacie na tej stronie opłacanej czy niezgodnej z prawdą opinii.

Dlatego powstał serwis Okiem gracza, piszemy tylko szczerze, bez lania wody.

Stay Tuned!

Dodaj komentarz