The Last of Us Remastered

Gra studia Naughty Dog to niesamowicie wciągająca historia, której głównym bohaterem jest zmęczony trudami życia Joel. Dawniej ojciec i jedyny żywiciel rodziny, dziś przemytnik walczący o przetrwanie.

Remastered

Omawiane tutaj The Last of Us jest zremasterowaną edycją gry wydanej początkowo na konsolę PS3. Na konsoli ósmej generacji poprawiono tekstury oraz stabilność klatek, Produkcja remasterowana raczy nas również możliwością gry w 60 fps-ach lub z wyższą niż full HD rozdzielczością, gdy grę odpalimy na PS4 Pro. Przyznam, że w porównaniu z oryginałem, remaster robi tutaj robotę, ale mogło być jeszcze lepiej, co widać na przykład po odświeżonej wersji gry Metro 2033.

Misja specjalna

Akcja gry rozpoczyna się dwadzieścia lat po tym, jak nasz bohater traci swoją ukochaną córkę, a całą niemal ludzkość atakuje dziwna infekcja powodowana przez grzyb. Tajemnicza choroba zamienia ludzi w bezmyślne, żądne mordu zombie. Ci, którym udało się przeżyć i nie zostać zainfekowanymi dziś walczą o przetrwanie i często są bardziej niebezpieczni i nieobliczalni od samych zarażonych. Człowiek przyparty do muru zrobi niemal wszystko by przeżyć.

Joelowi zdarzało się przemycać już przeróżne rzeczy, nigdy nie spodziewał się jednak, że przyjdzie mu szmuglować czternastoletnią dziewczynkę. Takie właśnie zadanie pewnego dnia otrzymuje nasz główny bohater. Ma dostarczyć bezpiecznie Ellie w umówione miejsce.

Dziewczyna okazuje się wygadaną i pyskatą towarzyszką podróży. Jest jednak przydatna. Wspomaga nas w walce, często również ostrzega przed nadciągającym niebezpieczeństwem. Dosyć szybko okazuje się, że Ellie może być kluczem, jeśli chodzi o znalezienie remedium na zarazę trapiącą od wielu lat ludzkość.

Relacje, jakie zachodzą między czterdziestoletnim Joelem a nastoletnią Ellie są świetnie przedstawione w produkcji studia Naughty Dog. Początkowo niepałających do siebie żadnym uczuciem bohaterów z biegiem czasu zaczyna łączyć nić porozumienia. Wraz z upływem czasu zaczynają ufać sobie coraz bardziej. Widać to na przykład w momencie, gdy Joel pozwala korzystać dziewczynce z broni. Wielokrotnie zresztą okaże się, iż to ona uratuje naszego bohatera z opresji.

The Last of Us to kawał dobrej historii oraz świetnie zarysowane postacie i relacje jakie zachodzą między nimi.

Przetrwanie

Walka z samymi zarażonymi nie jest tu zbyt wielkim wyzwaniem, są to istoty bardzo prymitywne i przewidywalne. W dużych grupach bywają jednak niebezpieczne, często więc lepiej będzie, je ominąć niepostrzeżenie niż zacząć rozróbę ściągając sobie na głowę większą falę przeciwników. Walka z bandytami, przemytnikami i wojskowymi to już większe wyzwanie. Ci często chowają się za osłonami, wzywają wsparcie oraz próbują nas obejść z flanki.

Podczas starć najczęściej będziemy używać broni palnej od pistoletów, rewolwerów na strzelbach kończąc. W konfrontacjach bezpośrednich pomocne mogą się okazać kije bejsbolowe, deski, rury czy chociażby cegły i butelki. Te ostatnie służyć mogą również do odwracania uwagi. Posłana w odpowiednie miejsce cegłówka lub szklana butelka dadzą nam, odrobinę czasu na przemknięcie obok wroga nie będąc zauważonym.

Crafting

Wytwarzanie przedmiotów oraz wzmacnianie tych już posiadanych pełni w The Last of Us dużą rolę. Noże, kije i inna broń do walki wręcz z biegiem czasu ulegają zniszczeniu, warto więc podnosić ich wytrzymałość oraz zadawane obrażenia. Przeszukując lokacje, czasem odnajdziemy różne szpargały, taśmy klejące, gwoździe, alkohol, puste butelki, szmaty… to wszystko przyda nam się do wytwarzania przedmiotów np. koktajli Mołotowa, prowizorycznych bomb czy apteczek. Broń palną również możemy wzmacniać, poprawiając jej szybkostrzelność, celność lub pojemność magazynka. Stworzenie nowej kabury na broń również może okazać się dobrym pomysłem.

Grafika i udźwiękowienie

Mimo upływu, lat pod względem oprawy graficznej gra wciąż może się podobać. Sposób, w jaki przedstawiono zrujnowany świat, zachwyca. Opuszczone i splądrowane budynki, unoszący się w pomieszczeniach kurz, powywracane stoły i krzesła oraz zaduch, który jest niemal wyczuwalny- to wszystko robi niesamowite wrażenie. Porośnięte gdzieniegdzie mchem przedmioty czy drzewa, które przebiły się przez ruiny, świetnie pokazują, że natura z biegiem czasu upomina się o to, co jej odebrano.

Udźwiękowienie stoi na nierównym poziomie. Klimatyczna nienachalna muzyka oraz dobrze podłożone głosy Joela i innych postaci dziwnie kontrastują z kiepsko dobranym dubbingiem Ellie. Mowa oczywiście o polskiej wersji językowej, bo taką właśnie testowałem. Niektórzy mnie ukrzyżują za to, ale wypowiadane przez dziewczynkę kwestie często powodowały u mnie krwotok z uszu.

Jeżeli lubisz klimatyczne survival horrory z dobrą fabułą i świetnie zarysowanymi bohaterami to koniecznie sprawdź The Last of US Remastered. Wraz z remasterowaną grą otrzymasz dodatek Left behind oraz tryb multiplayer.

Plusy:

  • Graficznie wciąż wygląda bardzo dobrze
  • Klimat, fabuła i sposób przedstawienia zrujnowanego świata powala
  • Udźwiękowienie większości postaci i budująca nastrój muzyka

Minusy:

  • Remaster mógłby dać więcej niż lepszą rozdzielczość i 60 klatek
  • Ellie czasem potrafi nas przyblokować szczególnie w wąskich przejściach
  • Miejscami  nierówny dubbing

Ocena 9/10

 *Gra testowana na konsoli PS4 Pro. W recenzji użyto grafik będących tapetami z gry The Last of Us.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.